Więcej informacji

Producenci aut domagają się pomocy

16-10-2008

Rynek zwariował. Nie wiadomo, jak długo potrwa kryzys, który zgotowali nam Amerykanie - te słowa jak mantrę powtarzają producenci. O cięciach kosztów mówią wszyscy: od Toyoty po Chryslera. Producenci oficjalnie domagają się pomocy publicznej. (...)

Producenci samochodów borykają się z jednej strony ze spadkiem popytu, bo ich potencjalnym klientom coraz rzadziej przychodzi do głowy myśl o kupieniu nowego auta, z drugiej z bardzo wysokimi cenami surowców - stali, aluminium, platyny i naturalnie ropy naftowej. Dlatego właśnie chcą być traktowani jako sektor bankowy. 

To nie my doprowadziliśmy do tego kryzysu, a cierpimy teraz najbardziej. Motoryzacja jest najwięjszym pracodawcą w Europie. Daje pracę nie tylko przy produkcji aut, ale i w innych branżach - mówił Sergio Marchionne, prezes Fiata. Jego zdaniem sprzedaż samochodów w Europie w przyszłym roku może spaść nawet o 5%. 

Źródło: Rzeczpospolita 234 (8135), 6 października 2008 (Danuta Walewska)