Więcej informacji

Więcej mandatów, mniej punktów.

10-09-2008

W 2009 r. ruszy automatyczny system kontroli prędkości. Ma przynieść zmniejszenie liczby ofiar na polskich drogach przynajmniej o 30 proc. 

Od przyszłego roku 300, a docelowo 1200 fotoradarów zrobi zdjęcia samochodom przekraczającym dozwoloną prędkość. Cyfrowe fotografie zostaną przesyłane do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, w którym komputer automatycznie rozpozna numery rejestracyjne samochodów. Maszyna sama wyśle do właściciela pojazdu mandat. W razie braku wskazania kierowcy za wykroczenie odpowie właściciel auta. Sprawca naruszenia może dobrowolnie poddać się karze, dzięki czemu zapłaci mniejszy o 10 - 15 procent mandat, a państwo zmniejszy koszty administracyjne. 

Taki jest pomysł, nad którym pracuje Sejm i który ma wejść w życie jeszcze w tym roku. Główny inspektor transportu drogowego Tomasz Połeć, który jest odpowiedzialny za wdrożenie centrum, podkreśla, że będzie ono działało sprawniej od obecnego systemu.  - Groźniejsze dla bezpieczeństwa ruchu drogowego jest przekroczenie limitu prędkości o np. 30 km/h na terenie zabudowanym niż na autostradzie - tłumaczy Połeć. Prawdopodobnie znikną też punkty karne za przekroczenie dopuszczalnej prędkości. - Nawet przy obecnym cenniku pirat, który zapłaci kilka mandatów zebranych w jednym pojeździe, odczuje dolegliwość kary - zapewnia inspektor Połeć. Płacić będą także cudzoziemcy, a uchylający się trafią do bazy danych, a ich auto w razie kontroli przez policję, ITD lub celników zostanie zatrzymane do momentu spłaty długu. (...)


Źródło: Rzeczpospolita